Ministerstwo Infrastruktury jeszcze do jutra, tj. do 18 lutego, konsultuje projekt „Programu Ochrony Brzegów Morskich”. Program miałby zostać przyjęty uchwałą Rady Ministrów jako tzw. program wieloletni, o którym mowa w art. 136 ustawy o finansach publicznych, co skutkowałoby corocznym ujmowaniem wydatków na jego realizacje w ustawach budżetowych. Byłby on następcą poprzedniego takiego programu, który zakończył się w 2023 r. Miałyby go realizować Urzędy Morskie w Gdyni i Szczecinie. Strona z projektem, broszurami i prezentacjami informacyjnymi i informacją o konsultacjach: https://www.gov.pl/web/infrastruktura/Program-ochrony-brzegow-morskich-projekt
Deklarowanym celem Programu jest „ochrona brzegów morskich Rzeczpospolitej Polskiej poprzez powstrzymanie procesów erozyjnych wynikających z globalnych zmian klimatu”. Program zakłada zabezpieczenie linii brzegowej według jej stanu z 202043 t. i przyjmuje, że „jedynym skutecznym sposobem ochrony brzegów morskich jest stałe inwestowanie w narzędzia, które spowodują zapobieżeniu erozji wybrzeża (…) m. in.:
1. Budowa umocnień brzegowych w postaci m.in.:
a) opasek brzegowych, co przyczyni się do wzmocnienia klifów lub wałów wydmowych,
b) stosowanie ostróg brzegowych, których zadaniem jest zakumulowanie i utrzymanie możliwie szerokich i wysokich plaż, na stoku których wygaszają się nawet największe fale,
c) budowa falochronów brzegowych, progów podwodnych, okładzin, jak również (na terenach położonych nisko nad poziomem morza) budowa wałów przeciwpowodziowych i przeciwsztormowych.
2. Stosowanie sztucznego zasilania – refulacja plaży, która ma za zadanie uzupełniać deficyt osadów strefy brzegowej spowodowanej erozyjnym działaniem morza i doprowadzić do odbudowy podbrzeża i rew”
Prace te mają kosztować po 50 mln zł rocznie przez najbliższe 16 lat. W tabeli określono odcinki brzegu i przewidywane na nich prace. Odcinki objęte pracami sumują się do całej długości brzegu morskiego, z wyjątkiem tylko brzegu Słowińskiego Parku Narodowego.
Autorzy Programu twierdzą w nim że „realizacja Programu przyczyni się pośrednio do ochrony przedmiotów ochrony w obszarach Natura 2000 wyznaczonych w strefie wybrzeża, tj. w szczególności nadmorskich gatunków roślin i zwierząt oraz siedlisk przyrodniczych. Zatem można uznać, że działania wpisują się jako „środek ochrony” służący osiągnięciu celów z art. 6(1) dyrektywy siedliskowej (…) efekty planowanych do realizacji prac związanych z ochroną brzegów morskich będą miały pozytywny wpływ na przybrzeżną różnorodnością biologiczną i powstrzymanie jej utraty, spowodowanej negatywnym odziaływaniem fal morskich i erozją brzegów”. W rzeczywistości procesy dynamiki brzegu morskiego nie są zagrożeniem dla siedlisk przyrodniczych pasa brzegowego, takich jak klify i wydmy, ale podstawowym czynnikiem podtrzymującym istnienie i dobry stan tych ekosystemów. Inne ekspertyzy dowodzą, że obowiązek odbudowy tych siedlisk, wynikający z Rozporządzenia UE 1991/2024 o odbudowie zasobów przyrodniczych, można zrealizować tylko zapewniając więcej miejsca dla naturalnych procesów brzegowych, a nie walcząc z tymi procesami. Program Ochrony Brzegu Morskiego w zaproponowanej wersji uniemożliwiłby realizację NRL na brzegu morskim.
Trzy morskie jednostki naukowe: Instytut Oceanologii PAN, Morski Instytut Rybacki i Wydział Geografii i Oceanografii Uniwersytetu Gdańskiego, wydały wspólne oświadczenie kwestionujące paradygmat programu – stwierdzające że zjawiska przyrodnicze, takie jak erozja brzegu morskiego, nie powinny być przedmiotem walki ale raczej dostosowania się do zmian; wzywające by przyjąć zupełnie inne założenie: bronić wybrzeża tylko tam gdzie to konieczne: na odcinkach portów, miast i cennej infrastruktury, pozostawiając pozostałe odcinki procesom naturalnym.








