Na poniedziałkowym posiedzeniu Rady Europejskej ds. Środowiska w Brukseli (rada ministrów środowiska państw UE), której z tytułu sprawowania prezydencji przewodniczył polski minister Korolec, przyjęto konkluzje co do wdrażania Europejskiej Strategii Ochrony Różnorodności Biologicznej.

Dużym roczarowaniem jest, że w ostatecznie przyjętej wersji konkluzji nie znalazł się punkt dotyczący szczegółów "zazieleniania" wspólnej polityki rolnej. Projekt zapisu mówił o konkretnych wskazówkach, jak Wspólna Polityka Rolna powinna być zmieniona, by szanować bioróżnorodność. W wyniku koordynowanych przez Polskę ustaleń, pozostał tylko ogólny zapis o tym, że reforma powinna uwzględniać polityki środowiskowe UE.

W pracach poprzedzających posiedzenie Rady, przygotowywane przez Polskę projekty konkluzji Rady były wysoko oceniane - jako dobre, konkretne i ambitne lecz realistyczne. Jednak na samym posiedzeniu, wobec sprzeciwu Niemiec, prowadzący Radę minister Korolec dość nieoczekiwanie, zamiast kontynuować dyskusję w celu uzyskania consensusu, zdecydował o wykreśleniu spornego, lecz ważnego punktu z treści konkluzji. Kręgi środowiskowe w Europie odbierają wynik poniedziałkowej Rady jako duże rozczarowanie, które rzuci cień na cały obraz dorobku polskiej prezydencji w dziedzinie środowiska (dotychczas wysoko ocenianego).