Impreza była dwudniowa. Zarówno pierwszy jak i drugi dzień rozpoczynał się wycieczką, po Górach Kruczych i zbiorniku Bukówka. Przybyli przyrodnicy, zarówno amatorzy jak i doświadczeni wyjadacze mogli zaobserwować jak przyroda budzi się do życia w specyficznych, górskich warunkach. Tak jak obiecywaliśmy, śnieżyce kwitły „pełną gębą”, ku zachwycie wszystkich. Wycieczce pierwszego dnia uroku dodawały także ostańce skalne z zanokcicą północną Asplenium septentrionale i paprotką pospolitą Polipodium vulgare. Drugi dzień był bardziej „ptasi”. Zbiornik Bukówka przywitał nas mgliście i pochmurnie, ale nie przeszkodziło to w obserwacjach tokujących perkozów dwuczubych, stada naszych najmniejszych kaczuszek – cyraneczek, czy krakw. Po długim marszu, na nieco zmęczonych i głodnych wycieczkowiczów przy ognisku czekały kiełbaski i nowe atrakcje. Dzieci mogły spożytkować trochę swojej nieskończonej energii i wykazać się pomysłowością podczas konkursów przyrodniczych. Specjalnie na naszą imprezę przyjechali studenci Ratownictwa Medycznego z Wrocławia, którzy przeprowadzili mini warsztaty pierwszej pomocy. Ukoronowaniem zarówno pierwszego, jak i drugiego dnia były pokazy zdjęć i diaporam o tematyce przyrodniczej z obszaru Sudetów Środkowych, a także możliwość posłuchania niecodziennych dźwięków mis tybetańskich w połączeniu z innymi etnicznymi i orientalnymi instrumentami zespołu Padma.

Podziwianie lepiężników białych podczas wycieczki po Górach Kruczych.

Sprawczyni całego zamieszania – śnieżyca wiosenna.

Formy skalne porośnięte rzadką roślinnością pionierską w Górach Kruczych.

Obiecane dywany śnieżyc.

Drugi dzień nad zbiornikiem Bukówka – oniryczna mgiełka.








